{<Z Kordian Zadrożny

AI, Strony WWW, Programowanie, Bazy danych

Praca, Mata i Reset: Dlaczego w życiu potrzeba czegoś poza pracą i rodziną – walka z wypaleniem zawodowym i nie tylko

przez Kordian | mar 19, 2026 | ogólnie, różne | 0 komentarzy

Dawno nic tu nie publikowałem. Ostatnie miesiące to klasyczny maraton - dużo pracy, projekty służbowe i prywatne, nauka nowych rzeczy. Nic nadzwyczajnego, po prostu życie.

Długo zastanawiałem się nad tym wpisem. Czy ma sens pisać o czymś, co nie jest wprost na temat tego bloga? Doszedłem do wniosku, że ma, i to duży.

Kiedy na co dzień zarządzasz zespołem IT i projektujesz architekturę systemów, kiedy programujesz, to mój przykład, ale równie dobrze może być prowadzenie biznesu, praca handlowca goniącego za wynikiem, czy cokolwiek innego - łatwo wpaść w tryb ciągłego przepracowania. Łatwo o wypalenie.

Dlatego dzisiaj będzie zupełnie nietechnicznie. O tym, jak nie zwariować i nie wypalić się po latach pracy.

O mnie

W szkole średniej byłem słabiakiem fizycznym. Na WF przebiegnięcie 3 km było niemożliwe. W wieku lat 16 poszedłem na pierwszy trening karate. Ten krok zmienił moje życie.

Moja przygoda ze sportami walki zaczęła się, gdy miałem 16 lat - od Kyokushin karate. Potem przez wiele lat trenowałem karate Gosoku Ryu, dochodząc do stopnia 1 kyu. Po drodze było BJJ, zrobienie kursu instruktora boksu, MMA Karate Sei Budokai i Furo Karate. W 2007 roku wywalczyłem brązowy medal w kumite na Mistrzostwach Polski Gosoku Ryu.

Ale sport jako uczestnictwo w rywalizacji nigdy nie był moim głównym celem. Celem była droga, doskonalenie się, pokonywanie własnych słabości.

Sztuki walki, ale chyba każdy sport, a może i każda rzecz, której się poświęcamy dla przyjemności, która nas interesuje, uczy precyzji, dyscypliny i strategicznego myślenia - narzędzi, które potem okazują sie przydatne w pracy, biznesie, po prostu w życiu.

Pierwsze dni treningowe pamiętam doskonale, do szkoły następnego dnia ledwie szedłem, z obolałymi nogami. Pamiętam, gdy te 3 km pierwszy raz przebiegłem. Pamiętam, smak zwycięstwa i smak porażki. Tak przecież smakuje życie. Mata jest życiem w pomniejszonej, wyizolowanej skali.

Dla mnie "mata" była przede wszystkim wentylem bezpieczeństwa. Kiedy spędzasz osiem - dziesięć godzin na siedzeniu przed ekranem, twój mózg potrzebuje odcięcia. Fizyczne zmęczenie na treningu, skupienie się wyłącznie na tu i teraz - to mój sposób na twardy reset.

Ten intensywny etap zakończył się dla mnie w 2016 roku. Brak więzadła krzyżowego (ACL) w lewym kolanie i dyskopatia wymusiły zmianę priorytetów. Zszedłem z maty.

Teraz, mając prawie 49 lat, ćwiczę inaczej: bieganie, kalistenika, powrót do kata, nordic walking. Planuję też spokojniejszy powrót do świata sztuk walki, może Tai Chi, może trening z mieczem. Forma jest inna, dostosowana do możliwości organizmu. Ale mechanizm działania na psychikę pozostaje ten sam.

Jak to działa?

Obserwuję od lat jedną prawidłowość: ci, którzy mają życie poza pracą, którzy mają pasję i potrafią się jej naprawdę oddać, rzadziej wpadają w wypalenie. Nie mam na to własnych badań, mam tylko bagaż życiowego doświadczenia i wielu znajomych z różnych branż, których historię znam z bliska ale znalazłem artykuły potwierdzające moje wnioski:

https://www.inc.com/marcel-schwantes/studies-show-you-can-manage-stress-beat-burnout-by-doing-more-of-this-away-from-work.html

Badanie opublikowane w Journal of Occupational and Organizational Psychology (400 pracowników) wykazało, że osoby mające twórcze hobby poza pracą lepiej rozwiązują problemy i mają bardziej pozytywne nastawienie do swojej pracy.

https://ir.library.louisville.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1160&context=jwellness

Obszerne badanie lekarzy (2563 uczestników, Journal of Wellness) pokazało, że we wszystkich 15 głównych kategoriach hobby poziom wypalenia był istotnie niższy u tych, którzy aktywnie uprawiali jakieś zainteresowanie, niż u tych, którzy tego nie robili. Aż 93,9% lekarzy uznało, że zainteresowania poza pracą są istotnym czynnikiem ochronnym przed wypaleniem.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33218541

Metaanaliza opublikowana w PubMed (przegląd ponad 500 000 prac naukowych, dane z 14 badań) potwierdza, że trening sztuk walki jest skuteczną sportową interwencją zdrowotną - poprawia dobrostan i redukuje objawy zaburzeń psychicznych.

https://www.frontiersin.org/journals/psychology/articles/10.3389/fpsyg.2026.1787259/full

Badanie opublikowane w Frontiers in Psychology (2026) wskazuje, że trening sztuk walki redukuje postrzegany stres i lęk. Strukturalna natura treningu - łącząca wysiłek fizyczny z dyscypliną umysłową i kontrolą oddechu - aktywuje mechanizmy regeneracji i sprzyja psychicznemu odcięciu się od codziennych stresorów.

https://www.nih.gov/news-events/nih-research-matters/leisure-activities-may-improve-longevity-older-adults

Badanie NIH (ponad 272 000 uczestników) wykazało, że seniorzy regularnie uprawiający aktywność fizyczną mieli o 13% niższe ryzyko śmierci w ciągu 12 lat obserwacji w porównaniu z osobami nieaktywnymi.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30193744

Słynne Copenhagen City Heart Study pokazało, że różne dyscypliny sportu wiążą się z różnymi zyskami w długości życia w porównaniu z osobami siedzącymi — np. kalistenika dawała średnio 3,1 roku dłuższe życie.

O Tobie

Jesteś po trzydziestce i masz dosyć? Koło pięćdziesiątki i myślisz, że aktywne życie już za Tobą? Nic z tego.

Wiek to naprawdę tylko liczba, codzienne cieszenie się z chwili wydłuża życie i jego jakość, to już akurat nie raz udowodniono badaniami.

Wcale nie musisz zakładać rękawic i wchodzić na ring. To może być cokolwiek - bieganie, garncarstwo, stolarka czy pisanie opowiadań czy wierszy.

Chodzi o prosty fakt: w świecie zdominowanym przez zmiany, wyniki, sprinty projektowe i presję, musisz mieć coś całkowicie odklejonego od twojego zawodu.

Jakąś zajawkę, która pozwala głowie po prostu odpocząć.

Mata była moim wentylem. A co jest Twoim?

0 Komentarzy

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Share This

Share this post with your friends!